| INSTYTUT
JAZZU (obecnie rekrutacja tylko na studia niestacjonarne)
KIERUNEK STUDIÓW: jazz
i muzyka estradowa
SPECJALNOŚĆ:
-
instrumentalistyka jazzowa
-
wokalistyka jazzowa
CZAS TRWANIA, TRYB I RODZAJ: 3-letnie
bezpłatne dzienne studia licencjackie
3-letnie zaoczne studia licencjackie
|
CO WYRÓŻNIA STUDIA W NYSIE OD STUDIÓW NA TYM SAMYM KIERUNKU W INNYCH
UCZELNIACH?
|
 |
Zajęcia prowadzą wybitni muzycy jazzowi, m.in.:
Inga Lewandowska, Wojciech Niedziela, Jacek Niedziela, Piotr Baron,
Robert Majewski, Grzegorz Nagórski, Karol Ferfecki, Adam Buczek
oraz inni znakomici artyści.
Uczelnia oferuje studentom pakiet stypendiów: socjalne, mieszkaniowe,
wyżywieniowe oraz od II roku studiów - naukowe.
|
WYPOSAŻENIE/SPRZĘT
W każdej klasie pianino, sprzęd hi-fi (cd/mp3/USB),
klasy basu i gitary - wzmacniacze, klasy perkusji - zestawy jazzowe,
klasy fortepianu - fortepiany, klasy wokalu i big-bandu - aparatura
nagłośnieniowa, mikrofony, wzmacniacze, fortepian, zestaw perkusji
itd., itp., sale wykładowe - rzutniki, ekrany, itd., itp.
|
KTO PROWADZI ZAJĘCIA?
Prof.
Wojciech Niedziela - pianista jazzowy, kompozytor.
Od 20 lat uczy przedmiotów: fortepian i harmonia jazzowa. Nagrał
ok. 30 płyt z takimi wykonawcami jak: J. Pt. Wróblewski, P. Wojtasik,
E. Kulm, M. Kulenty, L. Szafran, oraz 4 płyty autorskie, z których
"To Kiss the Ivories" przyniosła mu 2 nominacje do nagrody
Fryderyka za rok 2000. Jest laureatem czterech konkursów (m.in.
otrzymał GRAND PRIX na Festiwalu Pianistów Jazzowych w Kaliszu w
1985.)
Prof.
Jacek Niedziela
- kontrabas, historia jazzu. Jeden z najwybitniejszych polskich
kontrabasistów jazzowych, wielokrotny laureat plebiscytu "Jazz
Forum" oraz zdobywca wielu nagród w konkursach jazzowych.
Prof.
Karol Ferfecki
- pedagog gitary jazzowej od 1981 roku. Laureat III Ogólnopolskiego
Konkursu Improwizacji Jazzowej. Oprócz pracy naukowo-dydaktycznej
prowadzi działalność studyjną i koncertową.
Dr
Piotr Baron - zespoły wokalne, śpiew, chór. Dyrygent
i wokalista, dyrektor artystyczny Festiwalu Kompozytorów Śląskich,
koncertuje na stałe z Gliwicką Orkiestrą Kameralną oraz z Kijowską
Orkiestrą Kameralną. Jest autorem licznych publikacji naukowych,
a także kompozytorem piosenek dla dzieci oraz utworów na organy
i zespoły kameralne.
Dr
Grzegorz Nagórski - puzon, big band. Od 1996 roku wybierany
jest najlepszym polskim puzonistą w ankiecie czytelników magazynu
"Jazz Forum". Nagrał ponad 15 płyt, występował z Irą Sullivanem,
Joe Hendersonem, Michaelem Breckerem, Philem Woodsem i Rayem Charlesem.
Piotr
Baron - saksofon, podstawy improwizacji. Współpraca
m. in.: Ray Charles, Art Farmer, Billy Harper, David Murray, Kevin
Mahogany, Victor Lewis, John Hicks, Eddie Henderson, Marvin 'Smitty'
Smith, Bobby Watson, Joe La Barbera, Kevin Hays, Billy Hart, "Wadada"
Leo Smith. Nagrał dotąd ponad 60 CD i LP, w tym 7 autorskich. Od
20 lat zajmuje czołowe miejsca w ankiecie "Jazz Top" pisma
Jazz Forum. Na trzydziestolecie pracy artystycznej został odznaczony
Brązowym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" oraz
Honorową Odznaką Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego.
Adam
Buczek - perkusja. Uczeń m.in. Antoniego Ramoli, Eda
Soph'a, Rona Finka. Stypendysta North Texas State University i Berklee
Collage of Music w Bostonie. Prowadzi działalność dydaktyczną i
koncertową. Współautor 8 płyt.
|
JAKĄ WIEDZĘ
MOŻNA ZDOBYĆ NA TYCH STUDIACH?
Umiejętność jazzowej gry na wybranym instrumencie
lub kształcenie jazzowego śpiewu, wszystkie niezbędne przedmioty
i zagadnienia dotyczące rozwoju muzyka na poziomie akademickim,
możliwość uczestniczenia w kołach naukowych.
|
PERSPEKTYWY PRACY
Absolwenci są przygotowani do prowadzenia aktywnej
działalności koncertowej i nagraniowej (w instytucjach kultury oraz
indywidualnie), do prowadzenia warsztatów muzycznych, współrealizacji
projektów artystycznych, multimedialnych, organizowania imprez estradowych
(koncerty, festiwale) w zakresie muzyki jazzowej i pokrewnej, oraz
do pracy w szkolnictwie ogólnym
i muzycznym 1. i 2. stopnia (po odbyciu studiów uzupełniających).
|
OFERTA POZADYDAKTYCZNA
STUDENCKIE KOŁO NAUKOWE ZAPOMNIANYCH ARTYSTÓW
JAZZOWYCH
Celem Koła jest poszukiwanie i prezentowanie twórczości zapomnianych
artystów jazzowych i estradowych.
Program działalności Koła:
- Poszukiwanie w Internecie i literaturze.
- Poszukiwanie w bibliotekach i archiwach.
- Poszukiwanie archiwalnych nagrań.
- Opracowywanie i aranżacja odnalezionych kompozycji.
- Publikowanie i prezentowanie odnalezionych zbiorów.
- Współpraca z wydawcami.
- Opiekun Koła:
dr Piotr Baron
Przewodnicząca:
Magdalena Budnik
STUDENCKIE KOŁO NAUKOWE PRODUKCJI MUZYCZNEJ
Celem Koła jest nauka i obsługa programów komputerowych pomocnych
przy tworzeniu i obróbce utworów muzycznych.
Program działalności Koła:
- Nauka obsługi muzycznych programów komputerowych.
- Praktyczne zastosowanie w utworach muzycznych.
- Poznawanie sprzętu niezbędnego do produkcji i odtwarzania.
- Tworzenie utworów przy pomocy współczesnych technik komputerowych.
- Zapoznanie się z etapami produkcji muzycznej.
- Opiekun Koła:
mgr Piotr Baron
Przewodnicząca:
Anastazja Sosnowska
|
|
| |
|
|
|
Anastazja Sosnowska
studentka II roku |
| Jestem studentką II roku
w Instytucie Jazzu PWSZ w Nysie. Mieszkam w Krakowie i często, gdy
zostaję zapytana o kierunek studiów spotykam się z pewnym zaciekawieniem.
Zaraz po tym pada pytanie: "A gdzie leży ta Nysa?". Po krótkich
tłumaczeniach widzę powątpiewanie w oczach rozmówców. Czy w tak
małym mieście może być dobry wydział muzyczny? Otóż może.
Instytut Jazzu w PWSZ w Nysie ma jedną z najlepszych kadr w kraju.
Nasi wykładowcy są wspaniałymi, profesjonalnymi muzykami podziwianymi
w świecie. Studenci przyjeżdżają z całej Polski. Uczą się u nas
ludzie z Warszawy, Poznania, Krakowa, Wrocławia i Szczecina. Szkoła
zapewniła nam całkiem nowy, dobry sprzęt (w tym dwa wyśmienite fortepiany
i doskonałe pianina).
Władze nyskiej PWSZ musiały wykazać dużą odwagę uruchamiając tak
specyficzny kierunek, jak jazz i muzyka estradowa, pochłaniający
więcej środków finansowych niż inne Instytuty (np. Historii czy
Neofilologii). Nasi studenci oprócz zwykłych wykładów potrzebują
także zajęć indywidualnych, które dla laika mogą wydawać się istną
stratą pieniędzy. Na szczęście tak nie jest i szczerze wierzę, że
za kilka lat o Nysie usłyszy cała branża muzyczna. |
| |
|  |
|
Mirosław Rudziński
student II roku Jazzu |
| Pracownicy naszej Uczelni
- mistrzowie, praktycy i teoretycy jazzu i muzyki estradowej to
ludzie pełni empatii.
Proces muzyczny jest przez nich pojmowany jako otwieranie się na
danych ludzi i wychodzenie - poprzez potęgę muzyki - poza wewnętrzne
konflikty i zewnętrzne wyzwania.
Uczelnia stwarza program swoistej międzyludzkiej mediacji. Dzięki
potędze i tajemnicy żywiołu muzyki umożliwia słuchaczom - studentom
rozwijanie umiejętności nie tylko muzycznych, nie tylko kształci
muzycznie, ale także uczy słuchania innych i pomagania innym w usłyszeniu
samych siebie oraz siebie nawzajem.
Studia muzyczne są tak zaprojektowane, że tworzą przestrzeń kontaktu
i porozumienia. Idea ta jest obecna w wielu najnowszych para dogmatach
humanistycznych.
"Najpierw spróbuj zrozumieć a później szukaj zrozumienia"
(Steven Covey)
Można to także najprościej wyrazić zdaniem: "Pozwól mi się upewnić,
że usłyszałem to co powiedziałeś zanim Ty wysłuchasz mnie."
Nasz uczelniany program zaprojektowany jest jako wspólnota uczenia
wspierająca rozwój talentów i zdolności muzycznych.
Poczuj, zatem, przyszły nasz studencie pełną satysfakcję z bycia
wzajemnie usłyszanym i wysłuchanym, dzięki owocom naszego uczelnianego
raju z wyższym poziomem wibracji nauki i sztuki muzyki. Poza dźwiękami
w muzyce jest coś znacznie głębszego - świętość, której nie może
wyrazić myśl. |
|
|
Bartosz Czarniecki
I rok jazz |
| Studia na kierunku jazz
i muzyka estradowa rozpocząłem w tym roku. Biorąc pod uwagę
(przede wszystkim) kadrę - wybór ten okazał się bezbłędny. Uczelnia
umożliwia nam miejsce do ćwiczenia, do rozwijania się, do studiowania,
a studiowanie polega na wyszukiwaniu i wydobywaniu informacji na
temat danego zagadnienia od najlepszych, od mistrzów. Takim mistrzem
jest tu każdy wykładowca, który podchodzi do studenta indywidualnie
i z osobna.
Już w drugim miesiącu roku akademickiego, uczelnia umożliwiła nam
reprezentowanie Instytutu Jazzu na targach w Czechach. Istnieją
koła naukowe, które powstały (i nadal powstają) z inicjatywy studentów
oraz samych wykładowców. Koła te sprawiają, że 'wymieniamy się'
wiedzą, uczymy się jedni od drugich, doskonalimy swoje umiejętności
poprzez wspólne granie. Jeśli chodzi o zajęcia indywidualne - uczymy
się od najlepszych. Wielką wartość ma też fakt, iż nasi wykładowcy
to czynni muzycy, co jeszcze bardziej zachęca do pracy i czerpania
od nich jak największej ilości wiedzy. Zajęcia zbiorowe (combo,
big-band) są wspaniałą rzeczą, gdyż uczą gry w zespole, uczą słuchania
siebie nawzajem, ale też pozwalają na weryfikację swoich umiejętności.
PWSZ zapewnia nam bardzo dobre zaplecze techniczne. Klasy są wyposażone
w nowoczesny sprzęt o wysokim standardzie, tak więc, wszystko sprzyja
do tego, by ćwiczyć wygodnie.
Jeśli chodzi o program (na pierwszym roku) jest on ułożony tak,
że nie ma najmniejszych problemów z zaplanowaniem własnego czasu.
Zajęcia indywidualne ustala się samemu, zajęcia zbiorowe zaś - rozpisane
są 'odgórnie'. Bardzo istotną rzeczą jest fakt, że wykładowcy, poprzez
zajęcia i poprzez zadawany materiał wysoko stawiają poprzeczkę.
Innymi słowy - wszyscy dbają o wysoki poziom nauczania w Instytucie.
Wykłady odbywają się w bardzo miłej atmosferze, co sprzyja dobremu
kontaktowi z prowadzącymi, tym samym, zachęca nas do głębszego studiowania
danego tematu.
Podsumowując - Instytut Jazzu w PWSZ w Nysie jest jak najbardziej
trafnym wyborem, dla każdego, kto pragnie rozwijać swoją pasję pod
okiem wspaniałych wykładowców i najlepszych muzyków. |
|
|
Łukasz Szuba
student II roku wokalistyki |
| Masz do zrobienia kilka
kroków. Robiąc pierwszy, decydujesz się co chcesz robić, a co za
tym idzie, jakie studia wybrać. Skoro czytasz ten tekst to prawdopodobnie
już zdecydowałeś się, że będzie to jazz. Teraz musisz zdecydowanie
postawić nogę na ziemi, a drugą zrobić krok drugi: jazz, ale gdzie?
Do wyboru masz kilka uczelni, których poziomu nie mam zamiaru porównywać,
bo nie znajduje się to w moich kompetencjach (choć w moim przekonaniu
jest to raczej coś, czego porównywać się nie da, nie słyszałem,
żeby którakolwiek z "jazzówek" odstawała poziomem od innej). Po
prostu każda reprezentuje poziom wyjątkowo wysoki (i już), ale mam
nadzieję, że po przeczytaniu tego, co mam do powiedzenia choć trochę
odczujesz klimat Instytutu Jazzu PWSZ w Nysie.
Kiedy rok temu odczułem niepohamowaną radość odbierając telefon,
z którego usłyszałem miły kobiecy głos mówiący: "...gratulujemy,
jest pan na liście studentów...", nie wiedziałem jeszcze ile kroków
przede mną. Od następnego dnia, w którym pojawiłem się na zajęciach,
dotarło do mnie, że to co do tej pory nazywałem zamiłowaniem do
muzyki, już wcale nie jest na etapie możliwie najwyższym. Wręcz
przeciwnie, codziennie rośnie, i rośnie, i rośnie, i nie napiszę
jak bardzo rośnie, bo nie mam na to miejsca.
Wyraziłbym to wzorem "rośnie razy milion, nieskończoność silnia",
a jest tak dzięki ludziom, z którymi mam niewątpliwą przyjemność,
bądź - precyzyjniej to ujmując - zaszczyt wnikać w tajniki muzyki,
równocześnie czerpiąc z tego największą satysfakcję. Wykładowcy
to ludzie nie tylko doskonali w swoim fachu jakim jest jazz. Przede
wszystkim wykazują podejście prawdziwych pedagogów, dla których
student jest kimś, kogo traktują po prostu jak przyjaciela, umiejętnie
zachowując niezbędny dystans w zależności nauczyciel - uczeń. Grono
studentów to ludzie, których łączy nie tylko (jak to zwykle bywa)
bycie "na tym samym kierunku", a wspólna pasja i chęć stałego poznawania
jej oraz doskonalenia nabytych tu (i wcześniej) umiejętności. Gdybyśmy
byli kubkiem dobrej kawy, to dodatkową łyżeczką cukru byłyby możliwości
jakie daje nam uczelnia: łyżeczka pierwsza - wysokiej klasy instrumenty
i nagłośnienie z jakich korzystamy, łyżeczka druga - panie portierki,
u których zawsze można usiąść na herbatę czy kawę i łyżeczka trzecia
- dziedziniec. Dziedziniec być może brzmi trochę absurdalnie, ale
uwierzcie mi, że kiedy ćwiczy się w słoneczną niedzielę w instytucie,
to krótka przerwa, żeby usiąść z innymi studentami na fotelu właśnie
w tym miejscu to coś czego nie umiem opisać, więc nawet jeśli nie
sypiesz do kawy trzech łyżeczek cukru, to jestem przekonany, że
gdybyśmy nią byli, to chciałbyś być jednym z rozpuszczonych w środku
ziaren.
Rok temu nie wiedziałem jeszcze ile "kroków" przede mną.
Teraz wiem, że studiowanie tutaj powoduje ich tyle, iż praktycznie
już biegnę. I choć w bieganiu jestem słaby, to całokształt Instytutu
Jazzu PWSZ w Nysie jest doskonałym oparciem i za każdym razem kiedy
dobiegam do jakiegoś etapu, jestem przepełniony satysfakcją i zwykłą
radością.
Zaplanowałeś już swój następny krok? Jeśli jeszcze nie, to Ci podpowiem.
Czas najwyższy przejść się, złożyć tutaj podanie i ćwiczyć do egzaminów.
Do zobaczenia na dziedzińcu. |
|